7 min read

Aleksandra Przegalińska - Jakie szanse przynoszą zmiany?

2020-05-05 16:02:29

Grafiki do Bloga (7)

Gościem Rebound 2020 jest Aleksandra Przegalińska, filozofka, ekspertka od sztucznej inteligencji, profesor w Akademii Leona Koźmińskiego współpracująca z MIT i Harvardem.

Grass Przegalinska webinar Rebound2020 (1)

 

Łukasz Grass, Rebound 2020: Od kilku tygodni jesteśmy w dynamicznie i nieprzewidywalnie rozwijającym się kryzysie. Jak opiszesz tę sytuację?

Mamy do czynienia z paradygmatyczną zmianą. To, co zaszło nazywane jest klasycznym czarnym łabędziem, czyli stało się coś, co jest wręcz na granicy prawdopodobieństwa, że się może zdarzyć, a jednocześnie niesie za sobą ogromne konsekwencje gospodarcze i społeczne. I właśnie ten czarny łabędź do nas podpłynął i uderzył.

Ja bym powiedział, że nawet nadleciał. Jakby podpłynął, to my byśmy go zdążyli zauważyć i moglibyśmy zareagować, a on się po prostu zjawił.

To prawda. Nadleciał zza jakiejś góry, zza której go długo nie było widać. I rzeczywiście mamy teraz do czynienia z bardzo trudną sytuacją. W Polsce, zwłaszcza w ostatnich dwóch, trzech dekadach, nie doświadczaliśmy pandemii. Doświadczaliśmy klęsk żywiołowych, była powódź itd., ale te wszystkie pandemiczne zjawiska, które działy się zwłaszcza w Azji, to były echa dla nas. Z jednej strony, chyba większość z nas zgadza się z tym, że izolacja i cała koncepcja wypłaszczenia krzywej zachorowań jest sensowna, ale z drugiej strony ona niesie za sobą szerokie ekonomiczne i gospodarcze konsekwencje.

Mam w swoim gabinecie na półce z książkami ulubionego autora -  wiem, że doskonale go znasz, Yuval Harari. Słuchałem go wczoraj w jednym z wywiadów telewizyjnych. Powiedział, że jesteśmy świadkami przyśpieszonej transformacji cyfrowej. Podawał przykład Uniwersytetu Jerozolimskiego, gdzie pracuje. Mówi, że przez dekadę rozmawiali tam o wdrożeniu pewnych procesów, online'owych kursów i niewiele z tego gadania wychodziło. A teraz, w czasie pandemii, w ciągu dwóch tygodni wdrożyli wszystko.

Tak! I bardzo wielu kolegów i koleżanek akademików ma dokładnie takie samo doświadczenie. Były wielomiesięczne rozmowy, strategie w zakresie transformacji cyfrowej, a ona tak naprawdę została wymuszona w jeden tydzień. I w ciągu dwóch kolejnych rzeczywiście się zadziała.

uchałem ostatnio w sieci Witolda Orłowskiego, ekonomisty, który razem z PwC przeprowadza cykl rozmów online i w jednym z odcinków rozmawiał z Katarzyną Podgórną. Zapytali w ankiecie przedsiębiorców o inwestycje w czasach kryzysu. Okazało się, że 60% firm tnie koszty związane z inwestycjami w nowe technologie i procesy związane z transformacją cyfrową. Nie dziwi cię to?

Ja bym poszukała głębiej przyczyn, bo ich nie znamy. Może być tak, że podaż tych narzędzi technologicznych już jest i być może kolejne inwestycje nie są tak bardzo potrzebne. Jeśli popatrzymy na krajobraz różnych możliwości - płatnych i bezpłatnych - to mamy cały wachlarz narzędzi w zakresie interakcji online, zarządzania procesem grupy, inkubowaniem projektów. Ludzie ostrożnie oceniają, na co ich stać, co mogą zrobić. Bardzo pilnują swojego portfela szczególnie w takim momencie. Ostatnia rzecz, w którą chcą uderzyć to ludzie. I być może jest tak, że w jakiś sposób skanują otoczenie w poszukiwaniu rozwiązań, być może tańszych, bardziej chałupniczych, ale bardziej dostępnych i finansowo mniej obciążających. Mogą też szukać narzędzi w projektach open-source'owych.

Potrafię sobie wyobrazić te wszystkie osoby, które w jakiś sposób nie nadążyły za transformacją. Dzisiaj potrzebują jasnej, konkretnej rady: "Słuchajcie, dajcie mi rozwiązanie. Co ja mam zrobić, żeby nie wypaść z obiegu, uratować swoją firmę, swoich pracowników?

Na pewno maksymalnie dużą ilość procesów przenieść do środowiska online. Wszystkie, które są możliwe. Pierwsza rzecz to stworzenie jakiejś road mapy na czas kryzysu, w której określimy co najmniej jedną rzecz pewną i to, jakimi narzędziami będziemy obsługiwać te procesy.

Na pewno spokojnie i surowo oceniłabym, ile mogę przenieść do sieci, a w drugiej kolejności, zajęła się tym, w jaki sposób bezpiecznie realizować te procesy, które muszą pozostać offline. I tutaj muszę podkreślić, że ludzie mają ogromną inwencję i inicjatywę. Mam znajomą, która jest architektką, ale zajęła się produkcją masek 3D dla szpitali. Ma kilka drukarek u siebie w domu i wspiera wszystkich. Znalazła niesamowicie wysokiej jakości membrany okienne sprzedawane w Czechach. Okazuje się, że cała wielka paleta tego materiału, wystarczy na ogromną ilość maseczek. Ona przez chwilę nie wiedziała, co z tym zrobić, jak uprocesowić cały koncept. Nadrukowała tych maseczek, ale pytanie, co dalej? Wrzuciła informacje do mediów społecznościowych i pojawiło się kilka osób z gotowymi aplikacjami, kierującymi do konkretnych instytucji, które wyraziły zapotrzebowanie na maseczki. Te instytucje mają własnych kurierów. Wszystko zaczęło działać.

Stworzył się nowy łańcuch dostaw.

Takich możliwości jest dużo, tylko my nie mamy ich dobrze zebranych, skonsolidowanych. Nie słyszymy o tym, z czego możemy korzystać. A tych DIY jest bardzo dużo. Spójrzmy na przykład na firmy, które realizują catering pudełkowy. One też to robią w reżimie epidemiologicznym, dbają o te wszystkie procesy sanitarne i w zasadzie cały czas dowożą jedzenie.

Podam kolejny przykład. Dostałam wczoraj wiadomość od swojego fryzjera, który proponuje zestawy do odżywiania włosów do domu, razem z manualem, jak je przygotować na You Tubie, z instrukcjami, jak z tego skorzystać. Nawet takie punkty usługowe jak gastronomia, usługi kosmetyczne czy fryzjer są w stanie różnymi sposobami, przy lojalnej grupie klientów, która będzie ich wspierać, ten trudniejszy okres mniej lub bardziej fortunnie przetrwać.

I co ważne kontakty międzyludzkie nie umierają.

Ja myślę, że nasza potrzeba uspołecznienia jest ogromna. Ona jest realizowana wszelkimi różnymi sposobami. Razem z Darkiem Jemielniakiem napisaliśmy książkę: "Collaborative Society". Wychodzi teraz na rynek polski pod tytułem: "Społeczeństwo współpracy”. Bardzo uparliśmy się na tę współpracę. Ta cała teza nabrała teraz rumieńców. Widzę, że ludzie, którzy się omijają szerokim łukiem, bo musimy trzymać dwumetrowy dystans, kiwają do siebie głowami, tak jakby mówili sobie "Dzień dobry", ale też trochę „Przepraszam za ten gest", bo on jest może niezbyt uprzejmy. Tak się trochę usprawiedliwiają przed sobą, ale jednocześnie nawiązują kontakt tam, gdzie jest to możliwe. I ja też zauważyłam, że rozmawiam z moimi przyjaciółmi znacznie więcej. Jakby w jakiś emergentny sposób powstały grupy wzajemnego wsparcia.

Mamy kilka pytań od uczestników naszego webinaru. Marek Rybiec, prezes funduszu iWealth pyta: Czy nie idziemy po prostu mocniej w stronę biznesu odpowiedzialnego? W końcu patrzymy nie tylko na swój zysk, ale też na naszych partnerów, fundacje itd.

To jest super pytanie. Ja też to bardzo mocno widzę. Z moimi studentami mieliśmy dużo zajęć na temat styku biznesu i sztucznej inteligencji. Widzimy te oblicze technologii, która jest wprostspołeczna i dobrosprawcza, czyli: technologia w dobie kryzysu klimatycznego, technologia w dobie pandemii wirusa, itd. Dyskutowaliśmy o tym, jak sobie wzajemnie pomagać. Jest masa inicjatyw oddolnych. Ludzie, którzy są najlepszymi programistami świata, pracują teraz nad tym wielkim problemem, żeby jakoś tę pandemię okiełznać i powiedzieć, gdzie najbardziej potrzebna jest pomoc. To samo dzieje się z biznesem. Biznes też widzi coraz bardziej, że CSR to nie są terminy, których można użyć tylko w kampanii marketingowej, czy żeby PR-owo to dobrze rozegrać, tylko że rzeczywiście działanie na rzecz dobrostanu wszystkich, też ma wymiar biznesowy. Ostatecznie chodzi o to, żeby nam się wszystkim udało. Tylko wtedy te nasze poszczególne biznesy mogą kwitnąć.

Piotr Zagdański pisze na czacie: "Problem nie dotyczy mojego przekonania czy przerzucenia się na narzędzia online. Ale przekonania do tej formy moich klientów, którzy mają opór."

Grass: Sądzę, że opór będzie krótkotrwały. Oni za chwilę zostaną postawieni pod ścianą. Nie będzie innego wyjścia.

Tu jest proste pytanie. A jaka jest alternatywa? Jedyna alternatywa, która wydaje się być możliwa, to jest przeczekać, ale ile można czekać? Przeczekanie, jako strategia, wydaje mi się niezbyt udanym pomysłem. Jedyna droga to korzystanie z narzędzi cyfrowych.

Rebound 2020 - Tipy (15)

Chciałbym, żebyśmy postawili kropkę nad i. Jakie są trzy rzeczy, o których musimy dzisiaj pamiętać, będąc przedsiębiorcami, menadżerami, CEO.

Pierwsza to empatia. Uważam, że potrzebujemy dla siebie nawzajem wyrozumiałości i cierpliwości. Każdy zmaga się w tym trudnym czasie z problemami, więc nieodpalanie lontu zbyt szybko i liczenie do dziesięciu jest kluczowe. To jest coś, co ja sama próbuję robić - zrozumienie pozycji drugiej osoby.

Druga rada brzmi: postaw na transformację cyfrową, niezależnie od tego, czy ten kryzys będzie się przedłużał, czy nie. Wydaje mi się, że w bardzo wielu innych sytuacjach może się okazać, że ta transformacja cyfrowa będzie zbawienna. To może jest ostatnia duża pandemia w tym dziesięcioleciu, ale być może nie. Są jeszcze inne rozmaite czynniki, które mogą wpływać na to, że nasza komunikacja offline będzie zaburzona, a ta online będzie trwała. Dlatego poważnie być myślała nad inwestycjami w ten obszar.

A trzeci krok to jest mapowanie ryzyka. Spojrzenie strategiczne na to, gdzie są moje ryzyka. Peter Thiel, twórca PayPal, inwestor z Doliny Krzemowej, napisał książkę: "From zero to one". Powiedział tam, że generalnie nie jesteśmy dobrzy w planowaniu. Wymyślamy jakieś innowacje, ale nie patrzymy na ich szerokie skutki. Foresight to jest znana metodologia, a jednak rzadko stosowana. Wydaje mi się, że w przypadku małych, dużych i średnich firm, właśnie metodologie foresightowe, czyli przygotowanie się na przyszłość, bardziej niż jej wymyślanie, to jest coś, co powinno na stałe zagościć w zarządach firm.

Dziękuję za spotkanie online i rozmowę!

Topics: wywiad
Łukasz Grass

Written by Łukasz Grass

Dziennikarz, autor książek, triathlonista amator, założyciel i redaktor naczelny Akademii Triathlonu

Featured