5 min read

Nowe potrzeby rynku w czasie kryzysu szansą na rozwój video marketingu

2020-07-29 12:54:05

Grafiki do Bloga (19)

Globalny lockdown w trakcie trwania pandemii zamroził branżę filmową nie tylko w Hollywood. Firmy tworzące reklamy oraz inne produkcje promujące marki, również w Polsce znacząco ucierpiały, ponieważ budżety na marketing wielu klientów zostały wstrzymane do odwołania. Czy słusznie?

Kryzys pokazał, że video marketing ma jeszcze większą moc, niż wiedzieliśmy wcześniej, a przemyślana i profesjonalnie wyprodukowana reklama, explainer video, czy animacja 3D mogą skutecznie zapoznać klienta z naszymi produktami lub usługami całkowicie zdalnie. W czasach masowych zwolnień okazało się, że również Employer Branding potrzebuje nowego podejścia do kreacji, co wymaga odpowiedniego doświadczenia i umiejętności.

Jak można dywersyfikować biznes filmowy? Co pozwoliło przetrwać na rynku jednej z czołowych agencji filmowych w Polsce?

Na te pytania i wiele innych odpowiadają Mateusz Jemioł, CEO Mova Film, Producent i Reżyser reklam wideo oraz Robert Widomski - Partner & New Business Director, od 5 lat związany z branżą produkcji filmowej.

-> Pobierz raport najciekawszych innowacji powstałych pod wpływem kryzysu  COVID-19

REBOUND 2020: Robert, czym dokładnie zajmuje się Mova Film oraz jakie największe cele, udało się Wam jako organizacja osiągnąć jeszcze przed pandemią?

Robert Widomski: Mova Film to kreatywna agencja filmowa działająca w zakresie video marketingu. Podstawą naszej działalności jest organizacja i realizacja filmów. Tworzymy zarówno reklamy video jako elementy kampanii reklamowych jak i filmy wizerunkowe, PR czy animacje. Współpracujemy w tym zakresie z agencjami reklamowymi, ale tworzymy również produkcje oparte na naszych koncepcjach bezpośrednio dla klientów końcowych. Co to znaczy? Wystarczy, że nasz Klient jest zainteresowany działaniami video, a zostanie w pełni obsłużony przez Mova Film.

Pandemia wydarzyła się w drugim roku działalności nowego brandu, jakim jest Mova Film. Wcześniej, przez 8 lat działaliśmy pod inną nazwą. Rok 2019 to był czas intensywnych działań informacyjnych skierowanych do naszych dawnych Klientów jak i do nowych. Był to rok inwestycji w sprzęt potrzebny do realizacji planów, oprogramowanie, a pod koniec roku również w pracowników.

REBOUND 2020: W jakiej sytuacji znaleźliście się po ogłoszeniu zamrożenia gospodarki i jakie aktywności podjęliście, aby zachować stabilność sprzedaży i dobry wizerunek firmy?

Robert Widomski: Zamrożenie gospodarki spowodowało u naszych Klientów przesunięcie środków finansowych na inne cele niż marketing, reklama. Firmy zamykały fabryki, obniżały pensje. W takiej sytuacji nie było mowy o realizacji dużych produkcji filmowych. A poza tym w naszej branży jesteśmy uzależnieni w dużej mierze od osób z zewnątrz zatrudnianych na planie filmowym, co w sytuacji zaleceń minimalizacji kontaktów z „obcymi” osobami praktycznie uniemożliwiło pracę na planie.

Pojawiły się zalecenia organizacji zrzeszających producentów filmowych takich jak KPR (Klub Producentów Reklamowych) o zawieszeniu organizacji planów zdjęciowych, do których się dostosowaliśmy. Wewnętrznie by zminimalizować możliwość zakażenia, odesłaliśmy naszych pracowników do pracy zdalnej. Dział marketingu, postprodukcja rozpoczęły pracę w domach. Cały czas kontaktowaliśmy się z Klientami, pracując nad pomysłami i koncepcjami do realizacji, które miały nastąpić już po zdjęciu obostrzeń.

Nie odwróciliśmy się od żadnego z naszych Klientów, i wspólnie szukaliśmy rozwiązań, bo najgorsze co może się stać w biznesie to zastój.

358C5926

REBOUND 2020: Mateusz, jaka była Twoja najistotniejsza decyzja, którą podjąłeś w firmie od początku ogłoszenia izolacji społeczeństwa i dlaczego właśnie ona nią była?

Mateusz Jemioł: Myślę, że najważniejszą decyzją, jaką podjąłem, była ta, żeby nie podejmować żadnych decyzji pochopnie i pod wpływem chwili. Zdecydowałem, że w pierwszej kolejności trzeba zadbać o to, aby utrzymać wspaniały zespół, który udało nam się w Mova Film zbudować. Słysząc informacje od znajomych w innych firmach, że zaraz po wejściu obostrzeń zaczęły się zwolnienia, pomyślałem, że to najgorsze możliwe wyjście.

Zdecydowałem się poczekać, jak rozwinie się sytuacja i nie wykorzystywać tzw. "końca rynku pracownika" przeciwko swojemu zespołowi. W firmie takiej jak nasza, zgrany zespół jest niezwykle istotny, a nieodpowiedzialny szef może szybko stracić zaufanie.

REBOUND 2020: Jaką strategię dotyczącą inwestycji i kosztów przyjąłeś na początku kryzysu?

Mateusz Jemioł: Dla nas rokiem inwestycji był rok 2019. Ostatnia duża inwestycja, którą zrobiliśmy, miała miejsce tuż przed wybuchem pandemii. Zakupiliśmy sporo nowego sprzętu do produkcji filmowej. Poza tym nie planowaliśmy żadnych innych większych inwestycji. Dlatego wybuch pandemii nie zmienił zbyt dużo w naszych planach.

REBOUND 2020: Gdybyś wiedział wcześniej, że nastąpi kryzys czy podjąłbyś inne decyzje, patrząc na to z perspektywy czasu?

Mateusz Jemioł: Prawdopodobnie nie zdecydowałbym się na pewne inwestycje, które zrobiłem. Choć patrząc z perspektywy czasu, byłby to błąd, ponieważ już teraz okazały się one strzałem w dziesiątkę. Myślę, że w naszym przypadku brak wiedzy o kryzysie wyszedł nam na dobre. Czasem chyba lepiej nie wiedzieć o wszystkim.

IMG_20190904_150525

-> Pobierz raport najciekawszych innowacji powstałych pod wpływem kryzysu  COVID-19

REBOUND 2020: Wasze produkcje od lat wyróżniają się jakością i pomysłowością przedstawianych kreacji. Jakie jeszcze cechy posiada MOVA Film, które pozwoliły zachować stabilność marki i stosunkowo dobrze przetrwać okres kryzysu?

Mateusz Jemioł: Jesteśmy stosunkowo małą firmą tworzoną przez bardzo interdyscyplinarny zespół. W związku z tym jesteśmy bardzo elastyczni. Np. w chwili, kiedy w okresie lockdownu nie można było organizować planów filmowych, postawiliśmy w sporym stopniu na tworzenie animacji, których tworzenie nie było w żadnym stopniu ograniczone. To pozwoliło nam przejść przez najgorszy okres bez większych problemów.

W naszej branży nie jest też tak, że ma się zaplanowane produkcje filmowe np. na 2 lata w przód. W związku z tym przesunięcie tych realizacji, które mieliśmy już zaplanowane na okres po zamknięciu gospodarki, nie było dla nas większym problemem. Oczywiście po zniesieniu obostrzeń mieliśmy zdecydowanie więcej pracy niż zwykle, ale na szczęście sytuacja powoli się już stabilizuje.

REBOUND 2020: Jaką najtrudniejszą lekcję wyciągnąłeś z obecnej sytuacji?

Mateusz Jemioł: To bardzo trudne pytanie. Ciężko wyciągać jakieś daleko idące wnioski z sytuacji, która jest tak bezprecedensowa. Ja głęboko wierzę, że w ciągu roku, może dwóch, większość rzecz wróci do normy i będziemy wspominali rok 2020 jak jakiś film sensacyjny, który oglądaliśmy w kinach.

Nie bardzo wierzę w to, że po pandemii sposób myślenia ludzi jakoś bardzo się zmieni. Ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że mówię tak tylko dlatego, że póki co udało się Mova Film przejść przez pandemię w miarę suchą stopą. Jednak dane wskazują, że to jeszcze nie koniec pandemii. Nikt nie wie, jak sytuacja się rozwinie. Może już po wszystkim jakieś konkretne wnioski się pojawią.

REBOUND 2020: Jak widzisz swoją firmę i jej działania w niedalekiej przyszłości? Czy planujecie jakieś zmiany modelu biznesowego?

Mateusz Jemioł: Nie planujemy zmieniać naszego modelu biznesowego. Rynek wideo cały czas bardzo dynamicznie się rozwija i nic nie zapowiada, aby to się miało zmienić. Większość ludzi woli oglądać niż czytać i spodziewamy się, że firmy będą w coraz większym stopniu inwestować w video marketing.

zdjecie

REBOUND 2020: Jakie 3 rady udzieliłbyś innym przedsiębiorcom i managerom na skuteczne zarządzanie kryzysem?

Mateusz Jemioł: Po pierwsze, przejrzystość. Kryzys nie dotyka tylko menadżerów, ale również pracowników. A każda informacja jest lepsza niż brak informacji. Słyszałem o sytuacjach, w których cały zespół drżał przed tym czy będą zwolnienia, szerzyły się plotki, a zarządy wykorzystywały ten strach na swoją korzyść. Uważam, że takie podejście ma krótkie nogi i ostatecznie może doprowadzić do rozpadu zespołu.

Po drugie. Nie podejmować decyzji pochopnie. W tak niestandardowych sytuacjach, jakim jest pandemia, nie mamy pełnej informacji. Podejmowanie krytycznych decyzji w takiej sytuacji jest obarczone bardzo dużym ryzykiem. Oczywiście ta rada tyczy się branż, które nie ucierpiały zbyt bardzo. To oczywiste, że są sytuacje, w których właściciele firm byli praktycznie z dnia na dzień do takich decyzji zmuszeni.

Po trzecie. Nie załamywać się. W sytuacjach kryzysowych zawsze ktoś traci, a ktoś zyskuje. A zyskują albo ci, co mają po prostu farta (np. producenci maseczek czy szwalnie) albo ci, którzy są silniejsi od swojej konkurencji. Kryzys warto traktować jako okazję do tego, aby wzmocnić zarówno siebie jak i swoją firmę. Niestety nie zawsze jest to możliwe, ale próbować trzeba.

Topics: wywiad case study
REBOUND 2020

Written by REBOUND 2020

Featured